​Wskazówki logopedyczne dla Nauczycieli


Obecnie jeszcze nie wszystkie placówki edukacyjne zatrudniają logopedów, którzy są nieocenionym wsparciem dla nauczycieli w zakresie prawidłowego rozwoju mowy u dzieci. Dlatego tak ważna jest podstawowa logopedyczna wiedza wychowawców, którzy w porę wyłapią najczęstsze nieprawidłowości i pokierują rodziców do odpowiedniego specjalisty.

Co jest w normie?

Powszechne zaburzenia mowy i wymowy u dzieci to przykry znak naszych czasów. Coraz więcej maluchów potrzebuje pomocy logopedów i lekarzy specjalistów. Dlatego tak istotne jest, by nauczyciele, zwłaszcza przedszkolni, wiedzieli, na co trzeba zwrócić uwagę. Należy jednak zacząć od tego, na jakim etapie rozwoju mowy dzieci rozpoczynają swoją przygodę z placówkami edukacyjnymi i co mieści się w normie. Przedszkolaki najczęściej:

• mają mały zasób słów,

• wymyślają własne słowa, zwroty i określenia,

• mówią niewyraźnie i niezrozumiale,

• wymawiają głównie samogłoski (a zwłaszcza „eeeee”, „aaaaa”),

• komunikują się poprzez gesty i płacz.

Popularny jest ciągle mit, że trzylatek, który nie mówi, po rozpoczęciu przygody z przedszkolem „na pewno się rozgada”. Innym mitem jest również stwierdzenie, że chłopcy rozwojowo mówią później od dziewczynek. Owszem, zdarza się, że towarzystwo innych przedszkolaków podziała stymulująco i dziecko zacznie mówić więcej, jednak należy pamiętać, że prawidłowo rozwijające się dziecko mówi pełnymi zdaniami w wieku trzech lat.

I mimo swoich neologizmów, jest zrozumiany przez otoczenie. Ważnym aspektem jest również to, czy dziecko rozumie, co się do niego mówi. Nie chodzi o posłuszeństwo, ale sam fakt poprawnego słyszenia komunikatów.

Dlatego gdy nauczyciele mają w swojej grupie dziecko, które nie mówi w ogóle, wokalizuje, nie rozumie poleceń lub pytań albo wręcz sprawia wrażenie, że niczego nie słyszy - należy porozmawiać z rodzicami i polecić im wizytę u logopedy.

Poza normą: mutyzm wybiórczy

Innym niepokojącym zachowaniem jest milczenie dziecka, które albo się nie odzywa do nikogo (lub jedynie do nauczycielek), albo mówi szeptem do wybranych przez siebie osób, podczas gdy w domu komunikuje się całkiem normalnie.

Jeśli taka sytuacja trwa ponad miesiąc, nauczycielowi powinna zapalić się czerwona lampka. Wówczas mogą to być objawy mutyzmu wybiórczego. To coraz częstsze zaburzenie wśród współczesnych dzieci, o którym nauczyciele i rodzice nie mają często pojęcia. Co więcej, bywa mylone z nieśmiałością lub ze spokojnym i grzecznym temperamentem dziecka. Okazuje się jednak, że mutyzm wybiórczy diagnozuje się u coraz większej ilości dzieci w wieku przedszkolnym.

Poza normą: oddychanie przez usta

Kolejnym ważnym aspektem jest sposób oddychania u dzieci. Jeśli maluch ma ciągle otwartą buzię - w trakcie zajęć, drzemki czy zabawy - lepiej skonsultować ten fakt z rodzicami.

Oddychanie ustami może być spowodowane problemami laryngologicznymi, nieprawidłowym napięciem mięśniowym, co z kolei rzutuje na wady zgryzu, nieprawidłowy rozwój twarzoczaszki oraz wady wymowy. Wówczas dziecko powinien obejrzeć lekarz i stwierdzić, co jest przyczyną takiego sposobu oddychania.

Poza normą: seplenienie międzyzębowe

Przedszkolaki często nie wymawiają jeszcze „r” oraz głosek „sz, ż, cz, dż” i to mieści się w normie rozwojowej. Na taką wymowę przychodzi czas między 5. a 6. rokiem życia. Jest to tzw. „seplenienie rozwojowe”. Jeśli jednak dziecko notorycznie podczas mowy wsadza język między zęby - mamy do czynienia z seplenieniem międzyzębowym, które nie jest z kolei wadą rozwojową, a poważną wadą wymowy kwalifikującą się do szybkiej pomocy logopedy. Obecnie jest to najczęstsza wada wymowy u przedszkolaków.

Miejmy nadzieję, że obecność logopedy w każdym przedszkolu i szkole będzie normą w ciągu najbliższych lat. Póki co warto, by nauczyciele posiadali tę minimalną wiedzę z zakresu logopedii, bo być może dzięki temu uda się w porę wyłapać niepokojące objawy u dziecka i jak najszybciej pomóc mu w prawidłowym rozwoju mowy.

tekst: Katarzyna BRZEZIŃSKA