​Jak radzić sobie z kwarantanną?


Dlaczego czas kwarantanny jest dla nas tak ciężki?

W rzeczywistości okres przymusowego pozostania w domu wymaga od nas robienia rzeczy, od których często po prostu uciekaliśmy. To sytuacja, w której kumuluje się w nas napięcie, a nie mamy gdzie go rozładować. Na siłownię nie pójdziemy, restauracje, bary i kluby zamknięte tak samo, jak centra handlowe, kina czy teatry. Zostają nam nasze cztery ściany oraz mieszkający w nich domownicy. Czy przymusowe zamknięcie nas w domach ma wpływ na naszą psychikę?


Oczywiście, że ma i to niemały. Sytuacja, kiedy jesteśmy zamknięci w domach, wymusza na nas całodobowe przebywanie w jednym miejscu ze swoją rodziną. To nierzadko powoduje sytuacje pełne napięcia, kłótni, złości i nerwów. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego stylu życia, co daje o sobie znać.


Relacje z bliskimi

To czas relacji z bliskimi. Należy szczególnie w tym okresie obdarzyć każdego członka rodziny pokładami empatii oraz zrozumienia. Każdy odczuwa negatywne skutki pandemii. Kumulujący się w nas stres oraz napięcie nie ma ujścia i ciężko je wyładować w racjonalny, nikogo nieraniący sposób. Dlatego rozmawiajmy wzajemnie o swoich uczuciach i lękach. Bądźmy dla siebie wyrozumiali, starając się być dla drugiej strony wsparciem.


Praca

W czasach koronawirusa kolejnym zmartwieniem jest sytuacja zawodowa. Wiele osób martwi się o to, co ujrzy na swoim koncie po wypłacie, czy od poniedziałku nadal będzie dla nas miejsce pracy oraz co z początkiem nowego miesiąca. Stan ten wywołuje ogromne poczucie stresu i zagrożenia. Każdy zna sytuację panującą w kraju, więc ciężko jest uspokoić ludzi, którzy możliwe, że stracą posadę, bądź już ją stracili. Sytuacja nie jest jednak tragiczna tylko po jednej stronie, ponieważ przedsiębiorcy również stoją przed trudnymi wyborami, jednocześnie martwiąc się o losy firm, które tworzą pracujący w nich ludzie. To niesamowicie trudna sytuacja dla nas wszystkich. Co więc zrobić, by choć trochę odetchnąć w tych ciężkich czasach? Pomóc może zmiana perspektywy. Może te kilka kroków w tył pozwoli nam ujrzeć coś więcej? Świat w tych dniach bardzo zwolnił. Może to okazja do tego, aby dokładniej przyjrzeć się sobie i miejscu, w którym się znajdujemy.


Lęk

Sposób, w jaki radzimy sobie z lękiem, który związany jest ze stanem pandemii, w dużej mierze zależy od nas samych. Jeśli notorycznie śledzimy informacje na temat kolejnych zakażeń, liczby zgonów, sytuacji politycznej czy ekonomicznej jednocześnie nie weryfikując ich źródła, możemy odczuwać zdecydowanie mocniejszy lęk i stres. Nie dając sobie wytchnienia, sami siebie krzywdzimy. Należy pamiętać również o tym, że to dla nas wszystkich nowa, zupełnie niespodziewana sytuacja. W pierwszej chwili byliśmy nią zszokowani, jednak z czasem zaczniemy się z nią oswajać i przyzwyczajać się do niej. Powinniśmy zaakceptować nasz lęk, jednocześnie starając się go okiełznać, by nami nie zawładnął.