Co z kształceniem w szkołach specjalnych? ​Raport NIK


Szkoły specjalne wspierają swych uczniów w adaptowaniu się do dorosłego życia, ale nie każda placówka właściwie realizuje proces kształcenia i zapewnia odpowiednie warunki do nauki. W 11 na 12 kontrolowanych szkół Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła co najmniej jedną nieprawidłowość dotyczącą organizacji nauczania, warunków lokalowych, wyposażenia sal, bezpieczeństwa bądź higieny.

O tym, czy dziecko ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi uczy się w szkole ogólnodostępnej, integracyjnej czy specjalnej, ostatecznie decydują jego rodzice lub opiekunowie prawni. Musi mieć ono jednak orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną. W roku szkolnym 2016/2017 w szkołach specjalnych uczyło się niemal 71 tys. uczniów, czyli nieco mniej niż połowa tych, którym takie orzeczenie wystawiono (45 proc.). W roku szkolnym 2019/2020 – już prawie 69 tys., czyli 39 proc. Większość uczniów z orzeczeniami trafia do placówek ogólnodostępnych.

W badanym okresie największą grupę uczniów szkół specjalnych stanowiły dzieci i młodzież z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, z niepełnosprawnością sprzężoną (mające co najmniej dwa rodzaje niepełnosprawności) oraz z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym. Kontrola NIK pokazała, że choć samorządy nie dysponowały pełną ofertą edukacyjną (dla uczniów z każdym rodzajem niepełnosprawności i w każdym preferowanym przez nich zawodzie), to wszystkim posiadającym orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego starostowie zapewniali miejsce w odpowiednich szkołach, także tych, które nie są prowadzone przez te samorządy.

Mimo takiego obowiązku 2 spośród 10 powiatów nie dysponowały aktualnymi danymi na temat szkół specjalnych dostępnych na ich terenie. Mogło to utrudnić rodzicom czy opiekunom dzieci wybór najwłaściwszej placówki. Niemal połowa jednostek samorządowych (4 z 10) nie opracowała strategii uwzględniających lokalne potrzeby w zakresie szkolnictwa specjalnego, dotyczących np. programów integracji społecznej i zawodowej osób niepełnosprawnych, podnoszenia kompetencji nauczycieli, prac modernizacyjnych w zakresie przystosowania szkół ogólnodostępnych do potrzeb osób niepełnosprawnych czy doposażenia placówek w pomoce dydaktyczne.

Błędy w dokumentach

Z perspektywy ucznia najważniejszymi dokumentami są Wielospecjalistyczna ocena poziomu funkcjonowania ucznia (WOPFU) oraz Indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny (IPET). Umożliwiają one diagnozowanie ucznia w sposób wielopłaszczyznowy i na tej podstawie określenie zakresu zajęć, w jakich powinien uczestniczyć, oraz metod dydaktycznych, które mogą być stosowane w jego przypadku. Tymczasem w niemal połowie kontrolowanych szkół (5 na 12) wystąpiły nieprawidłowości związane z opracowywaniem tych dokumentów. Sporządzono je niewłaściwie, nierzetelnie lub nieterminowo, co utrudniało prawidłowe kształcenie uczniów wymagających specjalnych metod i organizacji pracy.

Dokumenty te tworzy w szkole zespół złożony z nauczycieli, rodziców i pedagoga, ale w jego pracach mogą wziąć udział też inne osoby pracujące z uczniem. O terminach posiedzeń zespołu i możliwości wzięcia w nich udziału kierownictwo placówki powinno pisemnie zawiadamiać rodziców uczniów i samych pełnoletnich uczniów. Tego obowiązku nie dopełnił dyrektor co trzeciej badanej szkoły, dodatkowo w dwóch z nich nie przekazano rodzicom lub pełnoletnim uczniom wypracowanych przez zespół dokumentów.

Organizacja i warunki nauczania

Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły nie tylko dokumentów, ale także zapewnienia podopiecznym bezpieczeństwa i higieny oraz właściwej organizacji nauczania. Te ostatnie pojawiły się w części klas ponad połowy placówek i polegały na przekroczeniu dopuszczalnej liczby uczniów, zrealizowaniu mniejszej liczby godzin zajęć niż planowano, niewłaściwym sposobie organizacji zajęć rewalidacyjnych.

Dodatkowe utrudnienia z organizacją kształcenia w szkołach specjalnych miały związek z pandemią. Wiosną ubiegłego roku wszystkie placówki przeszły na nauczanie zdalne, jednak część nie sprostała wyzwaniom, podobnie jak nie sprostała temu część rodziców czy opiekunów uczniów. Najczęstsze pojawiające się problemy to: nieprzygotowanie szkół do zdalnego nauczania (m.in. brak sprzętu, ograniczone kompetencje nauczycieli), problemy dotyczące rodziców i uczniów (m.in. ograniczony dostęp do Internetu, nieumiejętność korzystania z oprogramowania, problemy techniczne, ograniczenia wynikające z niepełnosprawności dzieci lub rodziców), problemy w kontaktach z rodzinami dysfunkcyjnymi, wreszcie brak dostępnych online materiałów dydaktycznych dostosowanych do uczniów niepełnosprawnych intelektualnie.

Prawo oświatowe gwarantuje uczniom, także niepełnosprawnym, możliwość korzystania z pomieszczeń do nauki z niezbędnym wyposażeniem. Pozwala to na realizowanie podstawy programowej oraz sprzyja atrakcyjności i różnorodności procesu nauczania, co jest istotne w przypadku kształcenia osób ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Odpowiednich warunków lokalowych i właściwego wyposażenia sal lekcyjnych nie zapewniono w 3 z 12 badanych szkół.

Większość placówek (8 z 12) naruszyła przepisy w zakresie bezpieczeństwa i higieny poprzez: prowadzenie zajęć w zabytkowym budynku, niedostosowanym do potrzeb osób niepełnosprawnych; niezabezpieczone poręcze schodów; brak toalet dla niepełnosprawnych w budynku szkoły albo poręczy ułatwiających korzystanie z łazienki; nierówne i niebezpieczne nawierzchnie, które utrudniały poruszanie się osobom na wózkach inwalidzkich. Dyrektorzy placówek tłumaczyli to niewiedzą bądź trudną sytuacją finansową.

Adaptacja do dorosłego życia

Szkoły specjalne mają zapewnić uczniom przygotowanie do samodzielnego życia i aktywizacji zawodowej. Winny budować ich tożsamość oraz wyposażyć w umiejętności i wiedzę pozwalające na korzystanie, na miarę możliwości, z wolności i praw człowieka.

Wszystkie kontrolowane placówki podejmowały działania na rzecz adaptacji uczniów do dorosłego życia, czemu służyły różne formy aktywności, tj. wycieczki do zakładów pracy czy teatru, udział w warsztatach, spotkaniach, np. z okazji świąt. Sprzyjało to uczeniu zachowań zgodnych z normami życia społecznego. Dzięki udziałowi w konkursach artystycznych i zawodach sportowych uczniowie mieli okazję nawiązywać kontakty ze środowiskiem rówieśniczym, w tym z osobami pełnosprawnymi. Innym rodzajem wsparcia w adaptacji do dorosłości było organizowanie spotkań z higienistką szkolną na temat dojrzewania.

W przypadku niektórych uczniów, z uwagi na poziom ich funkcjonowania wynikający z niepełnosprawności, adaptacja do samodzielnego życia nie jest możliwa. W zaspokajaniu nawet podstawowych potrzeb związanych z czynnościami higieniczno-pielęgnacyjnymi, przygotowywaniem i spożywaniem posiłków czy ubieraniem się uczniowie ci, także w dorosłym życiu, uzależnieni są od osób trzecich.

Z roku na rok spada liczba uczniów kształcących się w szkołach specjalnych, podobnie jak spada liczba samych szkół – w roku szkolnym 2016/2017 roku było ich około 2400, w roku szkolnym 2019/2020 już nieco ponad 1900, a wśród nich:

– 867 szkół podstawowych,

– 538 szkół przysposabiających do pracy,

– 385 branżowych szkół I stopnia (głównie dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim),

– 64 licea ogólnokształcące,

– 35 techników,

– 20 szkół policealnych.

W latach 2016–2020 spośród szkół ponadpodstawowych uczniowie niepełnosprawni wybierali na ogół te, które kształcą w zawodach. Uczyło się tam od nieco ponad 10,5 tys. do niemal 13 tys. uczniów. Głównie wybierali zawody związane z gastronomią i hotelarstwem.

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli, Kształcenie w szkołach specjalnych, KNO.430.001.2020, Warszawa 2020.